Od jakiegoś czasu moje malowanie coraz częściej zahacza o prace o abstrakcyjnym charakterze. Może to znudzenie realizmem, może poszukiwania - taka tematyka otwiera nowe możliwości, pozwala "bawić się" formą i kolorem, wypowiadać w kwestiach, których dotąd nie poruszałam.
Pojęcie abstrakcji jest jednak czymś ściśle określonym w artystycznej terminologii i malując w ten sposób muszę wiedzieć, który obraz mogę a jakiego nie powinnam nazywać "abstrakcją".
Abstrakcja (łac. abstractio - oderwanie) – w sztukach plastycznych: taka realizacja dzieła, w której jest ono pozbawione wszelkich cech ilustracyjności, a artysta nie stara się naśladować natury. Autorzy stosują różne środki wyrazu, dzięki którym "coś przedstawiają".
( źródło : http://pl.wikipedia.org )
Czyli co? Na ilustracji bajki może być Rytuja, która nie wiadomo czym jest, nie występuje w przyrodzie i wymyślił ją ktoś na własne potrzeby. Taka ilustracja nie będzie abstrakcją? Albo gąszcz traw, w kolorze niebieskim, zwisający od górnego brzegu obrazu ... niby trawy to coś naturalnego, ale takie?
Cytując dalej Wikipedię:
"(...) Tym, co wyróżnia sztukę abstrakcyjną od nieabstrakcyjnej, jest brak rozpoznawalnych przedmiotów. ( ... )"
Jeśli więc na obrazie jest coś, co potrafimy nazwać: kwiatem, szkłem, lustrem, jarzębiną, owocami, korzeniami, gałęzią ... to już nie będzie abstrakcja.
Jak dla mnie nie jest to wystarczająco ścisłe i nadal budzi wątpliwości. Bo jak sklasyfikować przypadek, gdy jedna osoba nazwie to COŚ na obrazie "korzeniem" a inna "pająkiem"? Dla tych konkretnych odbiorców to przedmiot rozpoznawalny, ale przecież nie w ten sam sposób. Czy jeśli każdy widzi co innego można uznać, że nie jest to żadną z tych rzeczy?
I dalej za moim źródłem:
"Odpowiedź na to, co przedstawia abstrakcja, jest równie trudna, jak na każde pytanie o sens dzieła: w warstwie wizualnej przedstawia to, co widać jako linie, plamy i punkty, które można opisać, zmierzyć i sfotografować – a w warstwie znaczeniowej może mieścić się wszystko. Zarówno emocje, jak i koncepcje filozoficzne, zabawa formą i rozwiązywanie własnych problemów autora, o których nie chce (nie może lub nie potrafi) mówić wprost."
"Linie, plamy, punkty" ... czy konkretny kształt geometryczny, np prostokąt to rzecz rozpoznawalna?
Więcej pytań niż odpowiedzi :) I prosty wniosek, że niewiele jest w sztuce rzeczy oczywistych i pewnych. Może o to właśnie chodzi - o niedopowiedzenie, niestabilność, wielość opinii i możliwość dyskusji.
Abstrakcje :
Nie-abstrakcje:
Co jest abstrakcją a co już niekoniecznie
Dlaczego własnie nibybiel ? ... bo to pierwszy nick, którego używałam - myślę, że trafnie dobrany i ze względów sentymentalnych ważny. Witam serdecznie wszystkich odwiedzających :) 

