I czym ja tą akwarelę maluję? Nie "wiewiórką" za kilkadziesiąt złotych, nawet nie jakimś tańszym lecz akwarelowym pędzlem. Cała "Leśna zima" powstała z użyciem wyłącznie szczeciniaka z Castoramy za 1,- zł ( słownie: jeden złoty ).
Obraz jest inspirowana - jak wiele moich prac - pięknym zdjęciem Arniki z digartu. Autorce dziękuję i pozdrawiam :)
Zgodzę się, że ważny jest odpowiedni papier, dobre farby ale co do pędzla - cóż ... można malować czymkolwiek, a nawet w ten sposób jest dużo ciekawiej :)
Papier nie był moczony przed malowaniem - pozwoliło to na zastosowanie "suchego pędzla" czyli pociągnięć niepełnych, nie zalewających papieru jednolita plamą. Farba rozkłada się w takim przypadku nierównomiernie, zostają prześwity - biel nie dotknięta kolorem.
... i tak na koniec - efekt byłby o wiele lepszy gdyby nie mój "ukochany" bawełniany papier o nazwie "Turner", który tak pięknie zjada wszelkie kolory.
Widać na filmie jak barwy bledną, znikają i konieczne są kolejne warstwy ... oczywiście wysychająca akwarela zawsze jaśnieje ale żeby aż tak? No to już przesada :)
Tutorial z pędzlem w roli głównej
Dlaczego własnie nibybiel ? ... bo to pierwszy nick, którego używałam - myślę, że trafnie dobrany i ze względów sentymentalnych ważny. Witam serdecznie wszystkich odwiedzających :) 
